Ciekawe miejsca

 Jestem w trakcie aktualizacji informacji

9. Sztolnia Czarnego Pstrąga

2012-01-29 17:47:43, komentarzy: 0

Sztolnia Czarnego Pstrąga - Zarys dziejów górnictwa

Początki wydobycia kruszców na Górnym Śląsku sięgają bardzo odległych czasów wczesnośredniowiecznych. Najstarsza wzmianka pisana o śląskim kopalnictwie zawarta jest w bulli protekcyjnej papieża Innocentego II z 1136 r. W niej to znajdujemy miejscowość „Zversov” oraz informację, że mieszkańcy tej miejscowości zajmują się wydobywaniem srebra.


O kopalniach rud ołowiu i srebra na terenach obecnych Tarnowskich Gór (konkretnie w rejonie Rept Śląskich) dowiadujemy się z dokumentu wystawionego w roku 1247 przez księcia Władysława Opolskiego.


Powstanie i rozwój samego miasta – Tarnowskich Gór – związane było z odkryciem i eksploatacją rud ołowiowo – srebrowych w rejonie dzisiejszego miasta. Stać się to miało za sprawą legendarnego chłopa Rybki, który pracując na polu wyorał bryłkę kruszcu. Dynamiczny rozwój osady górniczej podnosi ją do rangi miasta. Osada na Górach Tarnowskichotrzymała w 1526 roku z rąk księcia opolskiego Jana II ostatniego z rodu Piastów opolskich prawa miejskie i Status Wolnego Miasta Górniczego. Książe Jan II zwany Dobrym,w 1528 roku nadaje górnictwu tarnogórskiemu 72 paragrafową ustawę górniczą regulującą organizacyjne i techniczne warunki eksploatacji oraz Status Wolnego Miasta Górniczego, gwarantujący mieszkańcom wolność i niezależność. Bogactwo ziemi pozwoliło na wspaniały rozwój ośrodka górniczego. Miasto było w XVI wieku największym ośrodkiem górniczym na Śląsku, jak również najbardziej znaczącym ośrodkiem górnictwa kruszcowego w Europie.


W drugiej połowie XVIII wieku na terenach południowych miasta odkryto nowe bogate złoża kruszconośne. Nastąpił ponowny rozkwit górnictwa oraz miasta, który trwał nieprzerwaniedo 1912 roku.

 

Górnictwo tarnogórskie czynne przez stulecia wykuło w twardym dolomicie ponad 20.000 szybów i szybików, około 150 km chodników od bardzo wysokich (sięgających 4 metrów)do bardzo niskich (90, 70 a nawet 60 cm wysokości). Całemu labiryntowi podziemnemu towarzyszyły chodniki odwadniające. Techniki stosowane przez dawnych gwarkówpolegały na rozpoznaniu złoża płytkimi zgłębionymi szybikami. Z szybików prowadzono roboty eksploatacyjne systemem chodnikowym, kierując się złożem, jak również systememkomorowym. Złoża kruszcu wybierano znad poziomu wód, później, po opanowaniu techniki odwadniania sięgano do głębiej zalegających partii.


Sięganie do niższych poziomów nastręczało wiele trudności z opanowaniem i odprowadzaniem wody, dlatego metody odwadniania wyrobisk były, obok transportu, najtrudniejszym problemem technicznym. Walka z żywiołem, jakim była woda absorbowała dużo rezerw ludzkich i finansowych, zmuszała do wysiłków technicznych i organizacyjnych. Podstawowa metoda odwadniania polegała na wyciąganiu wody na powierzchnię tymi samymi sposobami, co przy transporcie urobku. W miejsce kubła wieszano potężny wór zwany bulgiem. Sięganie do głębszych złóż związane było z większym dopływem wody. Metody wyciągania za pomocą kołowrotu nie dawały pożądanych efektów. Ta sytuacja powodowała konieczność szukania innych możliwości odwadniania i udoskonalania urządzeń oraz obniżanie kosztów odwadniania.


W XVI wieku, w momencie największego rozkwitu górnictwa tarnogórskiego pojawili się fachowcy – projektanci zmyślnych maszyn, a także urządzeń odwadniających. Twórcy„kunsztów wodnych” takich jak: czerpadła, czerpadła łańcuchowe, zwane „Pater noster” pionowe pompy odwadniające oraz kieraty konne należały do najbardziej znanych w ówczesnym świecie górniczym.


W tarnogórskim górnictwie najbardziej znanymi twórcami „kunsztów odwadniających” byli: Jakub Rapp, Jan Trapp, Mikołaj Heindenreich, czy w pobliskim Miasteczku Śląskim działający Krzysztof Keller zwany Niemczykiem.


Według danych z połowy XVI wieku w Tarnowskich Górach pracowało przy napędzie urządzeń odwadniających od 600 do 700 koni, a praca trwała dzień i noc bez przerwy. Odwodnione z dużym trudem i kosztem kopalnie były znów zalewane przez wodę napływającą z sąsiednich kopalń.


Kopalnie zatrudniały także wielu rzemieślników wykonujących różne roboty pomocnicze: cieśli - budujących budynki nadszybia (kawy) i kieraty, kowali wykuwających nowe i naprawiających stare narzędzia, szewców – szyjących wory na wodę z wyprawionej przez nich skóry, bednarzy – wykonujących kubły, rurmistrzów, wykonujących drewniane rury, a także innych pracowników do mierzenia, sortowania rudy oraz przewożenia jej do płuczek, które znajdowały się zawsze w pewnej odległości od kopalni na pobliskiej rzeczce lub stawie, gdyż prawo górnicze zakazywało budowy płuczki między kopalniami. Przy odwadnianiu zatrudniono więcej ludzi niż bezpośrednio przy wydobywaniu rudy. Im głębiej sięgano do złoża, tym bardziej zwiększał się dopływ wody. W tej sytuacji gwarkowie zaczęli myśleć o budowie sztolni odwadniających.


Budowa w sztolni wymagała jednak wielkiego wysiłku inwestycyjnego nie tylko przy ich budowie, ale także później – podczas eksploatacji. Wymagała ponadto stałego zatrudniania górników, których zadaniem była stała kontrola stanu obudowy sztolni, wymiana przegniłej obudowy czy też naprawa części murowanej. Dlatego też największe ilości górników z atrudnionych było zarówno przy robotach na początku budowy sztolni, jak i później przy eksploatacji i konserwacji sztolni. Ponadto sztolnie służyły do doprowadzania świeżego powietrza świetlikami.


Świetliki – szyby służyły do transportu urobku materiałów oraz odwadniania odcinka sztolni drążonej na zbicie.


 

Sztolnia "Czarnego Pstrąga"


Rozległy, prawie 200 hektarowy park posiadający bardzo bogaty drzewostan niezliczonej ilości drzewa bukowego, dębu, kryjący w swej bogatej szacie zieleni tulipanowce, kasztanowce, cisy, posiada jeszcze duże atrakcje: są to dwa szyby sztolniowe – szyb „Ewa” i szyb „Sylwester”. Szyb „Ewa” o głębokości 20 metrów zgłębiony został w 1826r. jako jeden z 26 szybów zgłębionych do poziomu Sztolni w trakcie jej drążenia odcinkami na zbicie pomiędzy tymi szybami. Nadszybie budowane w charakterze rotundy jest zachowaną formą stylową dla tych obiektów górniczych.


Podszybie szybu „Ewa” stanowi przystań dla łodzi, do której schodzimy schodami. Strop zabezpieczony jest obudową murową.

Szyb „Sylwester” analogiczny do szybu „Ewa” zbudowany został w 1828 roku, posiada głębokość 30 metrów. Najciekawsze jest podszybie szybu, gdyż ociosy i strop stanowią tu nie obudowane skały dolomitowe.


Przykładem wspaniałego dzieła górniczego może być 600 metrowy fragment starej sztolni pomiędzy szybami „Ewa” i „Sylwester”. Zwiedzanie sztolni „Czarnego Pstrąga” odbywa się za pomocą łodzi. Przewodnik, niczym mityczny Charon przeprawia turystów od jednego szybu do drugiego szybu, pchając łodzie, a zarazem snując opowieści górnicze. Płynąc obserwujemy w migotliwym świetle lamp karbidowych ociosy skał, na których są widoczne pionowe, nieco skośne rowki czyli ślady otworów strzałowych. Środkami strzelniczymi były wówczas proch czarny – materiał wybuchowy, słoma – lont, glina – przybitka. Szerokość chodnika sztolniowego waha się od 1.20 do 2.50 metra, wysokości 2,20 do 4,00 m, a głębokość od 0.70 do 1.00 m wody.


W migotliwym świetle wprawne oko może dostrzec pstrąga. Wydaje się być czarny, stąd też przyjęła się nazwa chodnika sztolniowego jako „Czarnego Pstrąga”, która funkcjonuje po dzień dzisiejszy.



Informacje, opisy zaczerpniete z serwisu, na który zapraszam






« powrót

Dodaj nowy komentarz